Zmarł Jan Żurek

Z wielkim smutkiem pragniemy poinformować, że lekkoatletyczną rodzinę na ziemi w dniu 7 lipca opuścił Jan Żurek.

Pan Jan Żurek to historia krakowskiej i małopolskiej "Królowej Sportu"!

Pochodzący z Zaolzia Jan Żurek w młodości związał się z Krakowem. Początkowo grał w siatkówkę w Cracovii, ale od 1948 roku rozpoczął zmagania lekkoatletyczne. Przez wiele lat kierował sekcją Królowej Sportu w krakowskim Akademickim Związku Sportowym. Od 1973 roku był prezesem Krakowskiego Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki. Członek Zarządu PZLA, a także działacz Zarządu Głównego AZS. Był inicjatorem organizacji licznych wydarzeń sportowych m.in. Memoriału Stanisławy Walasiewicz.

W 1961 roku otrzymał złotą honorową odznakę PZLA. Honorowy Członek PZLA.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się 15 lipca o godzinie 10:20 na Cmentarzu Rakowickim.

Wspomnienie 90-tych urodzin Pana Jana Żurka

Z Żurkiem mieli dobrze
Jan Otałęga 22 grudnia 2016

Jubileusz. Jan Żurek, były lekkoatleta, trener, działacz, sędzia sportowy ukończył 90 lat. Piękny jubileusz uczcili jego przyjaciele i znajomi ze stadionów, odśpiewali mu „200 lat!”.

Jan Żurek pochodzi z Zaolzia, a z Krakowem związany jest od wielu dekad. Uczył się w liceum w Cieszynie, a w wolnych chwilach zasmakował w uprawianiu siatkówki i lekkoatletyki. Został sportowcem zaolziańskiego RKS Siła w Dolnej Lesznie.

- W Cieszynie zobaczyłem godło z napisem AZS na tle gryfa - wspomina pan Jan. - Bardzo to mnie ujęło. Wybierałem się właśnie na studia, chciałem iść tam, gdzie działa AZS. Kraków ze swoim Wawelem pociągał mnie od dawna. Ponieważ w tym mieście był AZS, wyboru dokonałem szybko.

Do Krakowa przyjechał studiować dziennikarstwo na UJ. Zgodnie ze swymi zainteresowaniami trafił na obiekt Cracovii, zaczął trenować siatkówkę. Ale obok były pomieszczenia lekkoatletów, więc dotarł i do tej grupy. Był to rok 1948, lekkoatletyka odtąd już wszechwładnie zawładnęła młodym przybyszem, a on, pożegnawszy się z siatkówką, na stałe osiadł na dworze „królowej sportu”. Już jako student kierował sekcją l.a. AZS. Z kolei ukończywszy stosowne kursy, został trenerem. Mocno wszedł w nurt pracy organizatorskiej.

Działał w AZS, Krakowskim Okręgowym Związku Lekkiej Atletyki, by w 1973 roku dostąpić zaszczytu prezesowania tej organizacji w Małopolsce. Funkcję tę piastował dwukrotnie, także po 1980 roku. Ówczesne władze krzywo patrzyły na prezesa, który nie należał do rządzącej partii, toteż uniemożliwiano mu przedłużenie tych kadencji. Niemniej działał na innych szczeblach, także w PZLA, przewodniczył społecznej komisji l.a przy Zarządzie Głównym AZS. Inicjował wiele przedsięwzięć, imprez sportowych, w tym Nadwiślańskiego Biegu na Przełaj, Biegu Kościuszkowskiego, czy międzynarodowego Memoriału Stanisławy Walasiewicz.

Wychował wiele pokoleń krakowskich biegaczy. Blisko współpracował w AZS ze słynnym trenerem sprintu kadry narodowej kobiet Emilem Dudzińskim. Wiele lat też spędził na stadionach lekkoatletycznych jako sędzia.

Nic dziwnego, że jubileusz 90-lecia zasłużonego weterana lekkoatletyki ściągnął do Krakowa kilka pokoleń dawnych zawodników, trenerów i działaczy „królowej sportu”. Jan Żurek odebrał wiele gratulacji, życzeń zdrowia i okolicznościowych podarunków. Uroczystą laudację na spotkaniu wygłosił dawny biegacz, podopieczny jubilata, były rektor AWF, profesor Marian Bukowiec. - Pan Jan był trenerem o znakomitym warsztacie szkoleniowym - wspominał rektor.

- Mistrzem sprawnego działania. Dla niego nie było rzeczy niemożliwych. Popularyzował sport, niestrudzenie organizował rozmaite imprezy, mimo iż czasy były niełatwe, finansowo ciężkie. Działacze z innych okręgów, też borykający się z różnymi trudnościami, nam krakowianom zazdrościli. „Wy macie dobrze, wy macie Żurka” - mówili. Tak, potrafił wszystko załatwić. Nic dziwnego, że tego znakomitego organizatora PZLA chciał porwać do pracy w stolicy. Na szczęście dla krakowskiej lekkoatletyki pan Jan został z nami.

Jubilatowi odśpiewano gromkie „200 lat!”. Obecnie Jan Żurek odpoczywa na zasłużonej emeryturze, ale nadal żywo śledzi wydarzenia sportowe. - Nie jestem szczęśliwy, gdy patrzę na stan posiadania „królowej sportu” - mówi. - Brakuje sekcji lekkoatletycznych. Kiedy przed laty organizowałem zawody, wysyłałem zaproszenia do 57 klubów małopolskich. Dziś nie wiem, czy by się zebrało 10… Brakuje dofinansowania, sami prywatni sponsorzy wszystkiego nie zapewnią. A potrzebny jest lekkoatletyce szeroki nabór wśród młodych, wyszukiwanie talentów. Jestem zaniepokojony brakiem rozwoju.

Może za 10 lat na jego 100-leciu sytuacja „królowej sportu” będzie już lepsza? - Oby! - uśmiecha się Żurek.

Z kart historii KOZLA:

Nie oznacza to oczywiście, ze w okresie 1951-1956 nie było sukcesów: zawodnicy klubów krakowskich zdobyli 25 tytułów mistrza Polski, startowali w Igrzyskach Olimpijskich i meczach międzypaństwowych. Niemniej pewne działania administracyjne np. przeniesienie najlepszych lekkoatletów OWKS (Wawel) do CWKS (Legia Warszawa) w 1954 roku zahamowało rozwój tej prężnie rozwijającej się sekcji, w której startowali m.in. Jerzy Chromik (późniejszy rekordzista świata i mistrz Europy), Edward Schmidt (brat rekordzisty świata i mistrza olimpijskiego - Józefa), Jan Szwargot, Stanisław Ożóg, Jadwiga Klimaj (Konik). Po przemianach października 1956 roku reaktywowano Związki Sportowe i przywrócono historyczne nazwy klubom. W marcu 1957 roku wybrano nowy Zarząd KOZLA: prezesem został prof. Tadeusz Dregiewicz (1890-1968), zawodnik Pogoni Lwów, działacz, dziennikarz, pierwszy wiceprezes PZLA. W grudniu 1960 roku po zakończeniu kadencji wybrany zostaje honorowym, dożywotnim prezesem KOZLA. W skład tego Zarządu weszli m.in. Emil Dudziński, Stanisław Walawender, Wacław Seifert, Jan Kornowski, Jan Żurek, Izabela Marciniszyn, Aleksander Moroz, Zbigniew Ringer.

Od tego momentu zaczyna się przypadający na lata 1957-1975 najlepszy okres krakowskiej lekkiej atletyki. PZLA powołuję do życia rozgrywki drużynowe, w których prym wiodą wprawdzie kluby wojskowe Legia Warszawa i Zawiesza Bydgoszcz, ale etatowe przez kilka lat III miejsce zajmuje krakowski AZS, głównie dzięki najmocniejszej wówczas drużynie kobiecej. W krakowskim klubie startują w latach 50. i 60. takie zawodniczki jak: Barbara Lerczak- Janiszewska-Sobotta, Maria Kusion, Danuta Straszyńska, Mirosława Sałacińska-Sarna, Jarosława Jóźwiakowska-Bieda, Danuta Berezowska, Urszula Figwer.

W 1958 roku IV miejsce w rozgrywkach drużynowych zajęła Olsza Kraków, której czołowymi zawodnikami byli Zbigniew Janiszewski, Marian Plewa, Albin Czech, Henryk Kupczyk, Paweł Kiczyllo, Łucja Noworyta i wielu innych. Barwy Olszy krakowskiej reprezentował również Bogusław Wolwowicz - późniejszy trener Kadry Narodowej. Karierę w Olszy rozpoczynała także reprezentantka Izraela na olimpiadzie Tokio Inka Karasik. Niestety ta dobrze rozwijająca się sekcja uległa w 1963 roku likwidacji.

Wysoki poziom reprezentowały również pozostałe kluby krakowskie Cracovia, Wisła i Wawel. Do czołówki krajowej zaliczali się tacy zawodnicy Cracovii jak: Maria Kusion-Bibro, Jan Balachowski, Adam Kołodziejczyk, Edward Mleczko. W Wiśle startowali m.in. Roman Muzyk, Zbigniew Pierzynka, Elżbieta Skowrońska-Katolik, Celina Sokołowska, Janina Kalina, Halina Barucha, Barbara Ściborowska. W Wawelu natomiast ton nadawali biegacze: Henryk Szordykowski, Edward Stawiarz, Michał Skowronek i Andrzej Jarosiewicz. Przejście z Wisły do Hutnika Cezarego Kuleszyńskiego spowodowało, że w klubie tym zaczęto uprawiać lekkoatletykę na serio. Najlepszym lekkoatletą tego okresu był Zdzisław Serafin, uczestnik Mistrzostw Europy w 1969 i 1971 roku. W omawianym okresie największe zasługi w rozwoju krakowskiej "KROLOWEJ SPORTU" mieli Stefan Żołądź - prezes w latach 1961-1973 oraz trener Kadry Narodowej Emil Dudziński.

Reforma administracyjna kraju w 1975 roku spowodowała, że okręg krakowski w nowych granicach rozciągał się od Pcimia do Kłaja (przy całym szacunku dla tych pięknych miejscowości). Krakowska lekkoatletyka straciła swoje naturalne zaplecze w takich ośrodkach jak Jaworzno, Olkusz, Tarnów, Nowy Sącz, Sucha i Nowy Targ - skąd wywodzili się zawodnicy znaczący wiele na arenie ogólnopolskiej. W Jaworznie rozpoczynali karier: Andrzej Stalmach, Janusz Koziarz, Zbigniew Matoga, Józef Bednarczyk, Andrzej Śliwiński i Andrzej Stachańczyk. W Nowym Sączu Leszek Butscher, w Olkuszu Dariusz Janczewski, Czesława Pacia-Mentlewicz, w Tarnowie Zygmunt Mikosz, Kazimierz Nowak, w Suchej Edward Szklarczyk. Reforma administracyjna nie ominęła również sportu. KOZLA straciło swoją autonomię i stało się agendą Krakowskiej Federacji Sportu.

W początku lat 80. na fali posierpniowych przemian - KOZLA odłączył się od Federacji i jako pierwszy lekkoatletyczny Związek w Polsce uzyskał osobowość prawną. Największa w tym zasługę miał ówczesny Prezes KOZLA - Jan Żurek.

Mimo zmniejszenia liczby sekcji (mniejsze województwo) Kraków utrzymywał wysoką pozycję na krajowej arenie. Ton nadawały sekcje AZS-AWF korzystający z naboru studentów (zawodników) oraz współpracując z trzema szkołami podstawowymi, WKS Wawel pozyskujący zawodników z poboru do wojska oraz KS Hutnik, który mając silnego sponsora w postaci HUTY stworzył pod koniec lat 80. zalążki sekcji profesjonalnej, niezaniedbującej pracy z młodzieżą, co zaowocowało tym, ze w latach 1987-89 zajmowała sekcja I miejsce w okręgu we wszystkich kategoriach wieku. Kryzys natomiast objął takie zasłużone sekcje jak Cracovia i Wisła.