95 lat „królowej sportu” - 1

Od Parku Jordana do igrzysk

Już tylko pięć lat zostało do okrągłego jubileuszu 100-lecia! W tym roku krakowska „królowa sportu” obchodzi swe 95 urodziny… Lekkoatletyka jest jednym z najstarszym sportów, uprawianych w Polsce, a swe początki łączy z Krakowem. Tu 11 października 1919 roku powstał Polski Związek Lekkiej Atletyki (przeniesiony 3 lata potem do Warszawy), a 1921 roku zainicjowano powstanie Krakowskiego Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki. Dziś o rozwój tej dyscypliny sportu w naszym regionie dba Małopolski Związek Lekkiej Atletyki (kontynuator działań KOZLA).

Na łamach więc portalu MZLA postaram się przypomnieć, zwłaszcza młodszych adeptom lekkoatletyki, drogę jaką przeszedł ten sport w podwawelskim grodzie, najwybitniejszych zawodników i zawodniczki. Cykl wspomnień oraz nakreślenie perspektyw działania na kolejne lata zamkniemy z końcem roku.

Najpierw – oczywiście – trzeba odpowiedzieć na pytanie, jak to wszystko się zaczęło? Z pierwszymi objawami uprawiania sportu mamy do czynienia z końcem XIX wieku. Na ziemiach polskich (kraj był pod zaborami) wyróżniały się w tej mierze miasta Kraków i Lwów, gdzie młodzież głównie inteligencka i robotnicza chętnie sięgała po nowinki z kultury fizycznej. Ruch sportowy rósł i krzepł. W Krakowie popularyzował te idee dr Henryk Jordan. Ten profesor medycyny na UJ propagował sport wśród młodzieży akademickie, ufundował park z terenami do ćwiczeń, zaproponował uważać lekkoatletykę jako odrębną gałąź sportu. Młodzież zaczęła uprawiać biegi i skoki w klubach. W 1914 roku powstała pierwsza w Krakowie bieżnia lekkoatletyczną – na stadionie Cracovii. Na niej 6 i 7 czerwca owego roku odbyły się pierwsze zawody.

Po I wojnie światowej w Krakowie masowo powstały sekcje l.a. Kluby te w 1921 roku podjęły inicjatywę stworzenia Krakowskiego Związku Lekkiej Atletyki, w następnym roku ukonstytuował się zarząd z Józefem Figną, nauczycielem w.f. w II gimnazjum i wiceprezesem Cracovii na czele. To było właśnie 95 lat temu… 7 maja 1922 roku KOZLA zorganizował pierwsze oficjalne zawody, bieg na trasie 2,3 km. Zwyciężył w nich Eugeniusz Toruński, uczestnik wojskowego kursu gimnastycznego. Takie były początku „królowej sportu” w Krakowie. Od Toruńskiego aż po czasy medalistów z Krakowa ostatniej doby: Korzeniowskiego, Urbasia, Haratyka…

A dlaczego lekkoatletyka zwana jest „królową sportu”? Z tym określeniem zgadzają się wszyscy eksperci, trenerzy, albowiem ćwiczenia z jej repertuaru kształtują to co młodym najbardziej potrzeba: siłę szybkość, wytrzymałość, skoczność, zwinność, czyli to co w każdym sporcie (także w życiu) jest niezbędne. Lekkoatletyka daje pełną fizyczną podbudowę!
Początki nie były łatwe, brakowało środków, obiektów. Zawodnicy sami wnosili składki na potrzeby sportowe. Mimo trudności działano, zaczęły się treningi, starty, organizowano kursy trenerskie. Pojawiali się chętni do ćwiczeń, a wtedy sportowcy nieraz uprawiali nie tylko jedną dyscyplinę, ale kilka równocześnie. Na przykład Mieczysław Balcer z TS Wisła został mistrzem Polski zarówno jako piłkarz jak i lekkoatleta (dziesięciobój). W siedzibie 22. pułku piechoty przy ulicy Wrocławskiej urządzono plac sportowy, gdzie mogli startować lekkoatleci. Tam odbyły się w 1923 roku mistrzostwa Krakowa.
Krakowianie wystartowali w mistrzostwach Polski, pierwszymi zawodnikami z podwawelskiego grodu, którzy wywalczyli prymat w kraju byli: Wojciech Florkiewicz z Cracovii w dal oraz Stanisław Ziffer z Wisły na 10000 metrów. Ten biegacz okazał się jedynym krakowskim lekkoatletą, którzy znalazł się w ekipie polskiej na igrzyska olimpijskie w 1924 roku w Paryżu. To był pierwszy w historii start w letnich igrzyskach. Ziffer biegał nad Sekwaną na 5000 m, 3000 m z przeszkodami w sztafecie 3x3000 m. 4 lata potem na igrzyskach w Amsterdamie przedstawicielem Krakowa był skoczek w dal Zdzisław Nowak z AZS, w trakcie konkursu doznał kontuzji. W ostatnich przed wojną igrzyskach, czyli w Berlinie w 1936 roku, też uczestniczył jedynym lekkoatletą z Krakowa, był nim Kazimierz Fiałka (Cracovia), który nie ukończył tam maratonu.

W kraju krakowskie kluby zajęły miejsca w czołówce. Na stadionie Wisły w 1925 roku Kraków po raz pierwszy był organizatorem mistrzostw Polski. Kraków jako okręg był w tych zawodach trzeci, a Cracovia czwarta w klasyfikacji klubów. Maria Malinowska z Cracovii była przed wojną 6-krotnie mistrzynią krajuw rzutach, jej koleżanka klubowa Irena Jaśnikowska 3 razy też w rzutach, a Malinowska ponadto ustanowiła rekord świata w rzucie oszczepem, ale w odmianie oburącz.

Wyróżniał się przed wojną Wacław Soldan z Cracovii, rywalizował w biegach długich z najlepszymi w kraju, 4 razy został mistrzem Polski, ponadto 3-krotnie w hali, ustanowił rekord kraju na 30000 m z przeszkodami.

Druga wojna światowa położyła kres, okupant niemiecki zakazał Polakom uprawiania sportu. Wielu naszych sportowców walczyło na różnych frontach, ginęli jak Wacław Soldan, który poległ na początku wojny w walkach pod Pszczyną... Do reaktywacji KOZLA dojdzie dopiero w 1945 roku.
Jan Otałęga