Młodzi chcą trenować u „królowej”

Kolejny sezon „królowej sportu” za nami. O dokonaniach polskich lekkoatletów było głośno, swą cegiełkę do sukcesów kadry seniorów podczas mistrzostw świata w Londynie, a także w trakcie innych imprez dołożyli także Małopolanie, jak biegaczka Aleksandra Gaworska, brązowa medalistka MŚ w sztafecie 4x400 m, czy kulomiot Michał Haratyk (oboje AZS AWF Kraków), 5. w MŚ.

Na zapleczu kadry seniorów także było ciekawie. Małopolscy młodzi lekkoatleci też mieli czym się cieszyć w mijającym roku. Złote medale w młodzieżowych mistrzostwach Europy do lat 23 w Bydgoszczy wywalczyły w sztafecie 4x400 m zdobyły Aleksandra Gaworska oraz Mariola Karaś (obie AZS AWF Kraków), szkolone przez Andrzeja Gizę. Monika Nowak (AZS AWF Kraków) w dysku znalazła się w finale tychże MME; trenowała u Kazimierza Rusina, obecnie pod okiem Dominiki Tomczak.

Dwa medale przywiozły krakowianki z mistrzostw Europy juniorów do lat 19 w Grossetto. Klaudia Siciarz (AZS AWF Kraków) wywalczyła brąz w biegu na 100 m przez płotki, trenuje ją Ewa Ślusarczyk, także brąz stał się udziałem kulomiotki Anny Niedbały (Wawel Kraków), szkolącej się u Jana Michniaka. 4. miejsce zajęła w tym włoskim mieście sztafeta Polski 4x400 m, wśród której biegła Katarzyna Martyna (Wawel Kraków), trenująca pod kierunkiem Mariusza Pasia. 6. miejsce w skoku w dal zajął Mateusz Różański (AZS PWSZ Tarnów), jego trener to Jarosław Wałaszek.

Ponadto zimą w hali Siciarz ustanowiła w biegach na 60 m przez płotki rekordy juniorek i świata.

- Niewątpliwie to był udany rok dla naszej młodzieżowej lekkoatletyki – mówi prezes MZLA Grzegorz Sobczyk. - Młodzi zawodnicy i zawodniczki poczynili postępy. Małopolanie wywalczyli medale w krajowych mistrzostwach wszystkich kategoriach wiekowych. Cieszy to, bowiem obecni starsi mistrzowie mają następców, passa sukcesów małopolskiej „królowej sportu” nie będzie przerwana. Medale są i to od najniższego szczebla, np. wśród młodziczek pojawił się talent Patrycji Pełki z SKS Kusy Kraków, która pobiła rekord Polski. Trenuje ją Bogusława Frączyk, a Patrycja startuje w trudnej konkurencji, bo pięcioboju i jest pełna zapału. Postęp i zwycięstwa nie byłyby możliwe, gdyby nie ofiarna praca naszych trenerów, jak Ewy Ślusarczyk, Andrzeja Gizy, Jana Michniaka, którzy doczekali się medali swych podopiecznych na międzynarodowych arenach, a także pozostałego grona szkoleniowców.

W pracy z lekkoatletyczną młodzieżą w regionie przodują kluby: AZS AWF Kraków, Wawel Kraków, Wieliczanka, AZS PWSZ Tarnów, MLUKS Tarnów, Budowlani Nowy Sącz… Szanse mają też inni, bo rośnie baza sportowa. W Tarnowie oddano stadion lekkoatletyczny TOSiR-u, w Suchej Beskidzkiej odbyły się pierwsze zawody na nowym obiekcie.

- Staramy się poszerzać pole działania, wychodzić poza tradycyjnie uznane ośrodki jak Kraków – informuje prezes Sobczyk. - To stopniowo się udaje. W przyszłym roku zorganizujemy jeszcze więcej zawodów sportowych w miejscach do niedawna rzadko odwiedzanych przez „królową sportu”. Coraz mocniej usadawiamy się w krajowej czołówce województw w szkoleniu młodzieży. Prowadzimy różnorodne akcje jak „Młodzieżowe spotkania z lekkoatletyką” czy „Lekkoatletyka dla każdego!”, dzięki czemu wyrośnie kolejne pokolenie mistrzów.

Czy młodzież interesuje się lekkoatletyką, czy też nabór jest trudny? - W ostatnich latach obserwujemy coraz większe zainteresowanie naszą dyscypliną sportu – ocenia Grzegorz Sobczyk. - Zgłaszają się do nas rodzice, którzy chcą swe pociechy wysyłać na treningi biegów, skoków czy rzutów. Wpływ na to ma dobra passa naszych lekkoatletów na stadionach świata w ostatnim czasie, transmisje telewizyjne z tych zawodów. Jak dobrze skaczą polscy tyczkarze Lisek czy Wojciechowski, to mamy zgłoszenia, by zapisać dzieci do tyczki. Jak wygrywa Włodarczyk, to rodzice przyprowadzają swą młodą córkę, by zapoznała się z młotem. Niektórzy rodzice czynią to zbyt wcześnie, 9-latek nie będziemy od razu uczyć rzucania tym sprzętem, ale zapraszamy do zajęć ogólnorozwojowych i stopniowo wdrażamy do naszego sportu. Można rzec, że zainteresowanie młodych lekkoatletyką dorównuje teraz zainteresowaniu grami zespołowymi, które dotąd dominowały. Zapraszamy więc dzieci i młodzież. Chciałbym przy tej okazji podziękować rodzicom za współpracę z naszymi klubami, podziękować wszystkim naszym trenerem, działaczom, sędziom, sponsorom. Pomaga nam Urząd m. Krakowa, Województwo Małopolskie i Polski Związek Lekkiej Atletyki. Wspólnie można więcej.

Jan Otałęga