95 lat „królowej sportu” - 12

95 lat „królowej sportu” - 12

Dziesiątka asów nad asami

To już ostatni, 12. felietonowo-wspomnieniowy odcinek. Kończy się rok, który był jubileuszowym: 95-lecia oficjalnej działalności lekkoatletyki na ziemi krakowskiej. I właśnie na tych łamach miałem miłą okazję przypomnieć największe dokonania asów krakowskiej „królowej sportu” w minionym 95-leciu.
Ten jubileusz uczcił ostatnio Małopolski Związek Lekkiej Atletyki. Na uroczystym spotkaniu w ośrodku w Osieczanach zjawili się trenerzy, działacze, niektórzy zawodnicy z całego regionu. Prezes MZLA Grzegorz Sobczyk podsumował dokonania, omówił aktualną sytuację lekkoatletyki w Małopolsce. Z kolei zasłużonym szkoleniowcom i działaczom przekazał dyplomy honorowe. Dzieje małopolskiej „królowej sportu” w 95-leciu nakreślił wiceprezes związku Jakub Sowiński.
Mnie przypadła przyjemność prelekcji o największych gwiazdach l.a naszego regionu. Zadanie nie było łatwe, pod Wawelem trenowało i startowało kilkaset wybitnych postaci z bieżni, skoczni czy rzutni i o nich można byłoby mówić godzinami. Trzeba było dokonać selekcji. Wybrałem 10 asów 95-lecia, a tu poniżej ich przedstawiam. O każdym tylko parę słów, bo byli oni bohaterami poprzednich 11 odcinków. I jeszcze osobisty dopisek - całą dziesiątkę miałem okazję poznać i wielokrotnie rozmawiać. Zaczynam od miejsca 10.

10. Antoni Chrzanowski
To ukłon w stronę czasów najdawniejszych, gdy powstawała lekkoatletyka na ziemi krakowskiej. Starszy o rok od klubów Cracovii i Wisły, mieszkał koło Błoń. Lubił biegać, zapisał się do sekcji l.a. Wisły, trenował na deptaku przy Parku Jordana. Biegał na 200, 400, startował też we Lwowie, W-wie, zdobył mistrzostwo wojskowe kraju na 100 m. Na mej liście jest symbolem czasów pionierskich l.a w Krakowie, aż do końca XX wieku był żywym świadkiem historii.

9. Janusz Korosadowicz
Pierwszy mistrz Polski w chodzie sportowym po II wojnie, w 1946 r.
Sportem interesował się przed II wojną, został kierownikiem sekcji l.a Wisły już w wieku 18 lat!

8. Edward Stawiarz
Przedstawiciel Wunderteamu, długodystansowiec Wawelu. Olimpijczyk w Meksyku, 18. na 10 km, czyli był tam drugim Europejczykiem. Biegał wtedy głównie na 10 000 m. Był trzykrotnie mistrzem Polski na tym dystansie, 3 razy też wygrywał krajowy czempionat w maratonie, do tego dołożył 11 medali MP w innym kolorze.

7. Edward Mleczko
Biegał w Tarnovii, potem w Cracovii. Dwa fakultety, na UJ i AWF, profesor AWF, jej prorektor, dziekan, ostatnio promotor pracy doktorskiej chodziarza Grzegorz Sudoła. Mimo skromnych warunków fizycznych w czołówce światowej. Jego wyniki na 10 km po 40 latach są lepsze niż uzyskują dzisiejsi polscy biegacze.

6. Maria Kusion-Bibro-Pokorny
Po erze Eli Krzesińskiej najlepsza polska skoczkini w dal. W 1961 roku wybrana najlepszym sportowcem w plebiscycie 10 Asów Małopolski. Zaczynała w Tarnowie, potem studia i AZS Kraków. W trakcie występów 10 razy była mistrzynią Polski, nie tylko w dal, ale w sprintach, zdobyła brąz w sztafecie na mistrzostwach Europy w Sztokholmie w 1958 roku. Została dwa razy medalistką Uniwersjady.

5. Marcin Urbaś
Dziecko nowohuckiego blokowiska. Od SKS Kusy przez AZS AWF Kraków do światowej elity. Podczas mistrzostw świata w Sewilli uzyskał w półfinale na 200 m rewelacyjny czas 19,98 s. Jako pierwszy Polak i drugi białoskóry sprinter w historii pokonał na tym dystansie barierę 20 sekund. W 2002 roku (w tym sezonie był chwilowo zawodnikiem Warszawianki) dostąpił we Wiedniu zaszczytu zostania halowym mistrzem Europy na 200 m, 3 lata potem w Madrycie był 3. Został w 2001 roku w Pekinie mistrzem Uniwersjady. W 2002 roku doczekał się brązowego medalu w polskiej sztafecie na ME w Monachium.

4. Jan Balachowski
400-metrowiec Cracovii i Wawelu Kraków. Polska była potęga na 400 m na przełomie lat 60/70: Badeński, Werner. Grędziński, a jednak młody krakowianin śmiało zaatakował ich pozycje. Był na 400 m ośmiokrotnym medalistą halowych mistrzostw Europy (raz wygrał indywidualnie: w Belgradzie w 1969 roku, a 4 razy w sztafecie). Ponadto - srebrnym medalistą w sztafecie na mistrzostwach kontynentu na otwartym stadionie w Helsinkach w 1971 r., międzynarodowym mistrzem Wielkiej Brytanii na 440 yardów, dwukrotny medalistą mistrzostw Europy juniorów, wygrywał też Puchar Europy. Uczestniczył w igrzyskach olimpijskich w 1968 r. w Meksyku i w cztery lata później w Monachium.

3. Henryk Szordykowski
Srebrny i brązowy medalista ME na 1500 m. Powinno być złoto, ale wtedy przepisy pozwalały zachowywać się nie fair przed metą, krakowianina blokował wówczas Włoch Arese. Dwukrotny olimpijczyk, mistrz Ameryki na milę w hali. W Meksyku na IO na 1500 m przybiegł 7. Pojechał jeszcze na igrzyska 4 lata potem do Monachium, na 1500 m biegał w półfinale. Na mistrzostwach kontynentu w hali sięgał po zwycięstwa na 1500 m 4 razy w latach 1970-74, jeszcze miał złoto w sztafecie. 16 razy mistrz Polski na 800 i 1500 m.

2. Barbara Lerczak-Janiszewska-Sobotta
Wielka dama polskiej lekkoatletyki. W 1958 roku w Sztokholmie mistrzyni Europy na 200 m. Wtedy na ME Polacy zdobyli 8 złotych medali, rekord niepobity do dziś. Złoto ma ME wywalczyła jeszcze w 1962 r w sztafecie, ponadto w ME dwa brązowe medale. Trzykrotna olimpijka, brązowa medalistka igrzysk 4x100 metrów w 1960 roku, oraz 17-krotna mistrzyni Polski. Wielkich echem odbiło się przyznanie jej tytułu miss ME w Sztokholmie.

1. Robert Korzeniowski
Król nad króle, 4-krotny mistrz olimpijski. Nikt w Polsce nie ma tylu złotych medali olimpijskich, nawet Irena Szewińska, czy – jak dotąd - Kamil Stoch. 3 razy mistrz świata i 2 razy mistrz Europy (wtedy ME rozgrywano co 4 lata). W latach 1996-98 i 2000-04, czyli przez 8 lat niepokonany na świecie w chodzie na 50 km. Rekordzista świata na tym dystansie.

To wspaniała dziesiątka. Miejmy nadzieję, że małopolska „królowa” dochowa się teraz równie wspaniałych lekkoatletów. A za 5 lat obchodzić będzie 100-lecie…

Jan Otałęga