Memoriał odkrywa młodych

Na stadionie AWF odbył się Memoriał im. Aleksandra Moroza. Zawody tradycyjnie były ostatnim akordem letniego sezonu „królowej sportu” w Krakowie.

Dr Aleksander Moroz (1894-1969) był wieloletnim działaczem sekcji lekkoatletycznej Cracovii, prezesem krakowskiego związku l.a. Jako doktor chemii pracował na UJ. Dużo czasu poświęcał młodzieży, zachęcając ją do uprawiania biegów, skoków i rzutów. Pod jego okiem rozwinęło się wielu mistrzów. Dlatego klub ”pasów” od dawna organizuje zawody memoriałowe, poświecone pamięci swego zasłużonego działacza.

Tegoroczny 41. już memoriał odbył się w ramach obchodów 110-lecia Cracovii. Sekcja oficjalnie powstała w 1913 roku, jako trzecia po piłkarskiej i tenisowej. Wychowała olimpijczyków, mistrzów i reprezentantów Polski, a nawet – ciekawostka – lekkoatletyczną rekordzistkę świata. Było to przed wojną, a rekord świata ustanowiła Maria Malinowska z Cracovii w nie uprawianej dziś konkurencji rzutu oszczepem… oburącz.

 

Na tegoroczny memoriał przybyła wnuczka dr. Moroza - Maja Moroz i ufundowała nagrodę dla najlepszej zawodniczki Cracovii 1906, którą okazała się sprinterka Aleksandra Wsołek. W zawodach uczestniczyło 190 osób z 27 klubów, 9 województw, niestowarzyszeni oraz ekipa szkoły sportowej z Równego na Ukrainie

- Tegoroczne zawody były przeglądem młodego stanu posiadania – mówi trener Cracovii 1906 Roman Kołodziej. – Memoriał zorganizowaliśmy dzięki wydatnej pomocy Wydziału Sportu UM. Słoneczna pogoda sprzyjała dobrym wynikom. Z naszego klubu poza Olą Wsołek dobrze spisały się biegaczki Julia Kudlińska i Justyna Zając, a z AZS AWF Kraków Aldona Żebrowska w kuli i Monika Nowak w dysku. W sprintach królowała Anna Wojcieszek z Skry Warszawa, a 400 m wygrał Patryk Marmon z Budowlanych Nowy Sącz, wśród zawodniczek – Tatiana Tereszczenko (Ukraina).

Takie zawody dla młodych jak na stadionie AWF służą szlifowaniu młodych talentów. Mówi biegaczka Cracovii 1906 Ola Wsołek: - Jestem zadowolona ze swoich wyników. Wyrównałam rekord życiowy na 100 m oraz ustanowiłam na 200 m. Byłam najmłodszą zawodniczką w tych biegach, ale to mnie nie speszyło. Odwrotnie, dodało motywacji, aby się ze starszymi rywalkami ścigać. Mam 15 lat i to pierwszy sezon moich startów, a już byłam na mistrzostwach Polski w swej kategorii wiekowej w Słubicach. Mieszkam w Rącznej, niedaleko Liszek, dojeżdżam do Gimnazjum nr 20 w Krakowie. Na szkolnych zawodach zobaczył mnie trener Kołodziej i zachęcił do treningów w klubie, trenujemy często na stadionie na placu Na Groblach. Bardzo lubię sport, mam swoich idoli. W sierpniu wstawałam nocy, aby w telewizji oglądać transmisje z igrzysk w Rio, podziwiałam Usaina Bolta, Annę Włodarczyk, Joannę Jóźwik, ma duże uznanie dla naszej sprinterki Ewy Swobody. Chciałabym kiedyś zostać olimpijką. Zaczęłam od sprintu, ale zapewne w przyszłości będę przedłużać swe dystanse. W przyszłym roku chcę wystartować w MP juniorek młodszych w hali i na stadionie. Bieganie to moja przyszłość, kibicują mi w tym rodzice. Oczywiście nie zapominam o nauce, idzie mi dobrze, kiedyś pewnie będę studentką AWF.

Jan Otałęga